Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcejRozumiem

Cierpliwość popłaca... 
Na początku plan był taki, że jedziemy wiosną w góry na sesję narzeczeńską, kiedy to podczas zbliżającej się zimie Agnieszka i Kamil wpadli na pomysł aby może odwiedzić Tatry mroźną porą. Oczywiście się zgodziłem, takim parom się nie odmawia... ja nie odmawiam. mimo, iż dażę góry ogromnym szacunkiem przez swój lęk wysokości, a do tego jeszcze śnieg? Oj zapowiadało się ciekawie.
Ponad 2 miesiące czekania i szukania odpowiedniej pogody, aż wreszcie... Telefon od Agnieszki: "Andrzeju wybraliśmy termin! Pasuje Ci weekend za 2 tyg"..
No i pojechaliśmy.
Pogoda od tamtego czasu zapowiadała się świetnie i szczerze mówiąc wszystko się sprawdziło. Wypad idealny... to nie mogło się nie udać..
Zobaczcie sami!